Tuesday, May 02, 2006

Mongolia

Czolem wszystkim!

Juz ponad tydzien siedzimy w Mongolii. Najpierw odpoczelismy dwa dni w hostelu, pozniej wybralismy sie na 5-dniowa wycieczke po centralnej Mongolii. Coz to wiele gadac, Mongolia to frajda dla ludzi, ktorzy lubia niewyasfaltowane drogi, ogromne, bezludne przestrzenie, jazde konna itd. Bez jeepa daleko sie nie zajedzie, a jezeli ktos narzeka na drogi w Polsce, to po wycieczce do Mongolii poczuje sie w domu jak w raju. Zwiedzilismy Great White Lake, Tsetserleg, Karakorum i pare innych miejsc. Jakby to kolega Stalin powiedzial: full wypas. Luki jak siadl na konia to sie dowiedzial, ze mongolskie konie po angielsku niestety nie rozumieja. Horse, go! go! , a kon nic. No coz, mongolskie konie angielskiego sie nie uczyly. Za kazdym razem, jak mam ten obraz przed oczami, to naprawde musze sie usmiac.
Teraz odpoczywamy do jutra w Ulan Bator, a jutro spadamy do Chin, mamy bilet tylko do granicy, wiec przejazd powinien byc bardzo ciekawy.

Pozdrawiam

Les

0 Comments:

Post a Comment

<< Home