Tuesday, April 25, 2006

Na wschod od Moskwy

Cze wszystkim!

A wiec, dlugo po polsku niczego sie nie pisalo, sorry, prosimy o wybaczenie. Postaramy sie poleprzyc. Z Moskwy wsiedlismy do pociagu do Czeljabinska, stolicy poludniowego Uralu, mam tam paru dobrych znajomych. Nocowalismy u hindusa, ktory jest na wymianie z AIESEC (studencka organizacja). Bylo ciekawie, mala imprezka, poznalo sie nowych ludzi. Po dwoch dniach pojechalismy z Czeljabinska do Ekaterinburga, stolicy Uralu (nastepna stolica :-))i wsiedlismy do pociagu do Irkutska. Z Moskwy do Czeljabinska jechalismy tylko 40 godzin, ta trasa okazala sie troche dluzsza, tylko 56 godzin w kawalku. W koncu dotarlismy do wedlug LonelyPlanet Paryza Syberii. To z tym Paryzem, to, ostroznie powiedziane, lekka przesada, miasto takie sobie. Moze zima albo latem jest atraktywniejsze, ale wiosna takie sobie a i internet nie tani. W Irkutsku najlepjej wsiasc do Autobusu do Listvianki, aby zobaczyc Baikal. To jezioro to luksik. Wydaje mi sie, ze obojetnie, czy jest sie tam zima czy latem, czysty wypas. Woda zamarza na poczatku stycznia, lod schodzi dopiero w maju, wiec klimat jest dosyc ciekawy. Chodzenie po zamarznietym Baikale to frajda niezapomniana, mozna tylko polecic. Sloneczko pali, czlowiek chodzi sobie po lodzie a wieczorem grzeje sie przy piwku w banji. Tak mozna zyc :-)

Wednesday, April 12, 2006

Moskwa

Z Talina pojechalismy autobusem do Petersburga, przejscie nawet spoko, nie bylo stresu, tylko Luki sie caly czas wiercil w autobusie i nie mogl zasnac. W Petersburgu bylo ciekawie, tyle ze znalo sie juz to miasto, bylismy tam z Lukim w 1999. W sumie nie zmienilo sie wiele, chociaz podobno na 300-lecie zainwestowali kupe kasy, aby pokazac sie swiatu. Moskwa to juz inny pokroj, wysiadasz z pociagu i od razu odczuwa sie jej wielkosc, szerokie ulice, wysokie, potezne domy, pelno drogich samochodow na ulicy. Po prostu panstwo w panstwie. Fajnego kontrastu dostalismy, jak pojechalismy do Wyborga na granicy z Finlandia. Wydaje sie, jakby sie wszystko rozpadalo. Zobaczymy, jak bedzie dalej. Dzisiaj ruszamy dalej w kierunku Azji.

nara

Les

Friday, April 07, 2006

Jestesmy w Talinie!

Czolem wszystkim!

Dzisiaj rano dojechalismy do Talina, droga wiodla nas z Kozla przez Krakow i Wilno do Rygi. Jak na razie nocowalismy tylko we Wilnie, jeden nocleg z Anglikiem, ktory zanudzal Bossa na maksa. W Rydze spedzilismy wieczor i o 3 nad ranem ruszylismy do Talina. Dzisiaj o 23 mamy autobus do St.Petersburga, powinnismy byc gdzies okolo 8 na miejscu. Teraz siedzimy w ciekawej knajpce, piejemy Guinnessa i pracujemy na kompie. Chyba jeszcze nie minal dzien, kiedy nie pilem piwa - to oznacza byc w drodze z Bossem, mam nadzieje, ze moj zoladek sie do tego przyzwyczaji.
Przy pierwszej mozliwosci zaladujemy pare zdjec do albumu, jak na razie zawsze zapominamy kabla do aparatu.

nara

Les

Monday, April 03, 2006

Czolem wszystkim!

Jestesmy w drodze - pijemy piwo u Agi :-) wiecej nie jestem w stanie pisac.

Les